Aby maszyna działała sprawnie, każdy element musi współpracować z drugim. Jeszcze bardziej widać to jednak na żywym organizmie: tam nic nie działa osobno. Wszystko opiera się na równowadze, komunikacji i wzajemnym zaufaniu. Dopiero wtedy całość może funkcjonować dobrze i dawać siłę innym.
Tak samo jest w naszym Stowarzyszeniu. Na pierwszej linii są osoby pierwszego kontaktu, które przyjmują osoby pokrzywdzone przestępstwem. Obok nich działają wolontariusze, psychologowie, prawnicy, osoby zarządzające oraz wiele innych osób wspierających nasze codzienne działania. Każdy niesie swój kawałek odpowiedzialności, swoje doświadczenie, swoją uważność. I choć role są różne to cel pozostaje wspólny.
Pracując każdego dnia z ludzkim bólem, lękiem i trudnymi historiami, sami również przeżywamy emocje. Dlatego tak ważna jest rozmowa. Zatrzymanie się na chwilę. Wysłuchanie siebie nawzajem. Wyjaśnianie tego, co trudne, i naprawianie tego, co czasem przestaje działać.
Bo zespół, tak jak każdy organizm, potrzebuje troski, uwagi i przestrzeni do złapania oddechu. Temu właśnie służą superwizje: by lepiej się rozumieć, wzmacniać współpracę i jeszcze skuteczniej pomagać tym, którzy szukają u nas wsparcia.
16 maja b.r. odbyły się w naszym stowarzyszeniu superwizje dla naszego zespołu prowadzone przez psycholożkę Monikę Bendyk – Wasilewską. To było ważne i potrzebne spotkanie. Wiemy już, że takich chwil zatrzymania, rozmowy i budowania wzajemnego zrozumienia będzie więcej, bo są bardzo potrzebne.
Działania realizowane są w ramach projektu współfinansowanego przez Program Równych Praw (@programrownychpraw_ue) oraz Fundacja Batorego (@fundacjabatorego), przy wsparciu Federacja Funduszy Lokalnych w Polsce (@FederacjaFL).

