Dzień Matki. O niewidzialnej pracy, bez której świat by się zatrzymał

W Dniu Matki łatwo mówić o kwiatach, laurkach i „najważniejszej roli kobiety”. Trudniej mówić o tym, jak naprawdę wygląda codzienność wielu matek.

O pracy, której często nie widać w statystykach PKB, ale bez której nie działałyby rodziny, szkoły, firmy ani państwo.

To matki najczęściej organizują życie dzieci: wizyty lekarskie, szkołę, ubrania, posiłki, emocje, bezpieczeństwo, opiekę. Nawet wtedy, gdy równolegle pracują zawodowo.

Dane pokazują, że kobiety nadal wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej i domowej. OECD wskazuje, że kobiety poświęcają na taką pracę wielokrotnie więcej czasu niż mężczyźni.

Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn podaje, że w Polsce kobiety znacznie częściej niż mężczyźni są intensywnie zaangażowane zarówno w opiekę nad dziećmi, jak i opiekę długoterminową nad bliskimi.

To ma realne konsekwencje.

Mniejsza ilość czasu na pracę zawodową. Gorsze możliwości awansu. Niższe emerytury. Wyższe ryzyko ubóstwa po rozwodzie lub w starszym wieku.

Według danych Ministerstwa Rodziny kobiety w Polsce zarabiają średnio od kilku do kilkunastu procent mniej niż mężczyźni.

Jednocześnie społecznie nadal oczekuje się od matek „naturalnego poświęcenia”. Że będą cierpliwe. Dyspozycyjne. Zawsze obecne. Że „dadzą radę”.

A przecież macierzyństwo nie powinno oznaczać samotnego dźwigania całego świata na własnych plecach.

Dzień Matki powinien być nie tylko okazją do składania życzeń. Powinien być też momentem refleksji nad tym, jak wygląda codzienność kobiet wykonujących ogromną ilość niewidzialnej pracy opiekuńczej.

Bo matki nie potrzebują wyłącznie wdzięczności raz w roku.

Potrzebują bezpieczeństwa, wsparcia, odpoczynku, partnerskiego podziału obowiązków, stabilności ekonomicznej i szacunku dla pracy, której często nikt nie liczy.

Wszystkim matkom życzymy dziś nie tylko pięknych słów.

Życzymy świata, w którym nie będziecie musiały udowadniać, że jesteście zmęczone.